Pranie pieniędzy za pomocą dzieł sztuki. Jakie zmiany czekają nas w tym roku w prawie?

Pranie pieniędzy za pomocą dzieł sztuki. Jakie zmiany czekają nas w tym roku w prawie?

Sztuka – pociąga, zachwyca. Do tego mieszają się z nią duże pieniądze, które również kuszą. To z kolei nęci, by rynek dzieł sztuki wykorzystać jako mechanizm do zarobienia niebotycznych sum. Tutaj płynnie przechodzimy do zjawiska przestępczości, jakim jest pranie brudnych pieniędzy za pomocą dzieł sztuki. Pranie pieniędzy określa się jako działanie zmierzające ku wprowadzeniu do legalnego obrotu pieniędzy lub innych wartości majątkowych uzyskanych z nielegalnych źródeł lub służących do finansowania nielegalnej działalności.

Wykorzystywanie rynku sztuki

Rynek sztuki jest dość specyficzny i bardzo często może być wykorzystywany do bezprawnych praktyk. O jakich praktykach mowa? Zdarzają się przypadki naciągania laików, którzy pragną dobrze ulokować swoje oszczędności. Niestety zauważono również, że na rynku sztuki można stworzyć sprawnie funkcjonujący mechanizm przestępczy gdzie ofiarą lub poszkodowanym może być pośrednik w transakcji wykorzystany jako przykrywka dla fałszywych transakcji. Jak to może się stać? Za pomocą różnych działań można ukryć pochodzenie pieniędzy, które są nielegalnie uzyskane. W procederze tym świetnie sprawdzają się właśnie dzieła sztuki. Dzięki nim duże pieniądze można oficjalnie przekazać sprzedającemu i włączyć do obrotu finansowego. W skrócie – jest to legalizowanie swoich dochodów, uzyskanych z działalności przestępczej. W ten sposób korzyściom majątkowym pochodzącym z nielegalnego źródła nadaje się cechy legalności. W takim przypadku pośrednik może zostać bezwiednie włączony w mechanizm prania pieniędzy, a przez organy ścigania uznany nawet za pomocnika w przestępstwie. Jest to bardzo poważny problem, który wymaga odpowiednich działań i reakcji, stąd między innymi czekają nas w tym roku zmiany w prawie w tej kwestii. Wprowadzane przepisy nakładają na pośredników nowe obowiązki, które powinny uszczelnić rynek sprzedaży dzieł sztuki. Takie rozwiązanie powinno również skutkować odstraszająco dla grup przestępczych.

Sztuka prania pieniędzy

Szacowanie wartości dzieła sztuki jest czymś bardzo względnym, mało obiektywnym. Dzieła kupowane są za astronomiczne kwoty. Nie dziwi to, gdy mamy do czynienia z pracami takich twórców, jak Vincenty Van Gogh, Pablo Picasso, czy Salvador Dali. Co jednak w sytuacji, gdy za ogromną sumę pieniędzy kupowane są dzieła przeciętnego artysty? Czy bezapelacyjna jest zasada, że dzieło jest warte tyle, ile ktoś chce za nie zapłacić? Jakie daje to pole manewru, możliwości „przekrętów”? Te pytania powinny również nasuwać za sobą kolejne – jakie konsekwencje może nieść za sobą „pranie” pieniędzy w ten sposób oraz gdzie są granice, oddzielające operacje legalne, od tych niedozwolonych. Rynek sztuki jest bardzo istotnym obszarem działalności przestępczej na całym świecie. Jak podaje gov.pl w ponadnarodowej ocenie ryzyka prania pieniędzy oraz finansowania terroryzmu Komisja Europejska szczególną uwagę zwróciła na handel dziełami sztuki i antykami. Jako podstawowy sposób zachowania przestępców wskazała na zamianę środków finansowych pochodzących z działalności przestępczej na antyki i dzieła sztuki. Dzięki temu łatwiej tego typu dobra można przechowywać lub przenosić. Poprzez dzieła sztuki można wprowadzić do obrotu środki pieniężne, które pochodzą z nielegalnego źródła.

Łapówki – sztuczki ze sztuką

Poprzez działa sztuki w prosty sposób można również przekazywać łapówki. Mechanizm jest dość łatwy – osoba, która sprzedaje dzieło — przyjmuję łapówkę, ponieważ kupujący – w tym wypadku osoba dająca „nielegalną gratyfikację”, płaci za dzieło o niewielkiej wartości dużo większą kwotę. Jest to świadome przepłacanie, pozwalające na „załatwienie” nielegalnych interesów w sposób z pozoru legalny i oficjalny. Pamiętajmy jednak o tym, że domy aukcyjne mają obowiązek zgłaszania odpowiednim organom podejrzanych czynności. Zakup rzekomo cennego obrazu jako przykrywka przestępczych interesów nie jest więc dobrym pomysłem. Dodatkowo już niedługo w życie wejdą zmiany, które jeszcze bardziej utrudnią ten niecny proceder.

Jakie zmiany?

Czwarta dyrektywa odnośnie AML z 2018 już wkrótce będzie zmieniona. Przed nami nowelizacja dyrektywy dotyczącej przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowania terroryzmu. Nadchodzące zmiany dotyczą przede wszystkim tego, że domy aukcyjne, komisy, antykwariaty, będą musiały zgłaszać transakcje powyżej 10 tysięcy euro. Walka z praniem pieniędzy zaostrza prawo w tym zakresie. Przedsiębiorcy, którzy zajmują się obrotem, pośrednictwem w obrocie lub przechowywaniem dzieł sztuki, przedmiotów kolekcjonerskich oraz antyków będą zobligowani do tego, by spełniać wymogi określone w ustawie o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy oraz finansowaniu terroryzmu. Projekt Ustawy zakłada takie zmiany, jak: doprecyzowanie i poszerzenie listy instytucji obowiązanych, poprzez dodanie do niej przedsiębiorców właśnie z rynku dzieł sztuki.

Męcząca biurokracja w imię bezpieczeństwa

Zmiany te będą jednak uciążliwe również dla klientów. Mogą być oni zaskoczeni prośbami o podanie swoich danych osobowych przy transakcjach. Podmioty będą zobligowane do monitorowania operacji pod kątem ryzyka prania pieniędzy. Instytucje obowiązane będą musiały dokonać identyfikacji klienta, a także zweryfikować jego tożsamości. W ustawie jest napisane, że wymagane będzie ustalenie takich danych, jak między innymi: imię i nazwisko, obywatelstwo, numer PESEL lub data urodzenia i państwo urodzenia, seria i numer dokumentu stwierdzającego tożsamość, adres zamieszkania, a także nazwę firmy NIP (w przypadku osób fizycznych prowadzących działalność). Środki bezpieczeństwa finansowego to oprócz ustalenia tożsamości klienta i zidentyfikowania rzeczywistego beneficjenta transakcji, uzyskanie również informacji o celu i charakterze operacji. Dodatkowo mieści się w tym badanie źródła pochodzenia majątku klienta.

Skala prania brudnych pieniędzy w Polsce jest coraz większa. Proceder prania pieniędzy cechuje duża różnorodność, ponieważ dotyczy on wielu dziedzin oraz gałęzi przemysłu, między innymi właśnie sztuki. Wcześniej podmioty zajmujące się handlem dziełami sztuki były wykreślone z listy instytucji obowiązanych. Uznano jednak, że ten rynek musi być pod większą kontrolą państwa. Zjawisko prania pieniędzy powoduje duże straty dla Skarbu Państwa, jak i dla przedsiębiorców. Biorąc pod uwagę możliwości prania pieniędzy, rynek dzieł sztuki do tej pory nie był regulowany w tak dużej mierze, jak powinien. Teraz jednak czas na zmiany. Planowany termin przyjęcia projektu to drugi kwartał 2020 roku. Wyłudzenie podatku VAT lub łapówka poprzez aukcje sztuki? Teraz będzie to znacznie trudniejsze. Wszystkie transakcje powyżej kwoty 10 tys. euro będą musiały być zgłaszane organom skarbowym. Warto również wspomnieć o tym, że przewidziane są dotkliwe kary i sankcje za naruszenia w obszarze AML.

Reklama

Dodaj komentarz

Close Menu