• 27 listopada 2022

Whistlebowing w służbie Jej Królewskiej Mości

 Whistlebowing w służbie Jej Królewskiej Mości

O whistleblowingu pierwszy raz usłyszano w czasach wojny secesyjnej w USA. Uchwalono wtedy ustawę o konieczności stosowania whistleblowingu w relacji biznes – państwo i miała ona pomóc w walce z nielegalnymi dostawcami broni. Z czasem whistleblowing rozprzestrzenił się również na takie dziedziny pracy jak ochrona zdrowia, ochrona środowiska, energia nuklearna czy transport lotniczy.

Sygnalista zgłasza nieprawidłowości zachodzące w jego firmie najczęściej w przypadkach: niespodziewanego i niepożądanego w firmie odkrycia, działań mających na celu korzyść i dobro organizacji, brak stosownej reakcji szefostwa na przedstawione problemy czy nieprawidłowości oraz wyraźnej niechęci szefostwa, by informacje zostały przekazane dalej, co może skutkować zwolnieniem pracownika z pracy i innymi negatywnymi konsekwencjami.

Najczęściej więc mamy do czynienia z whistleblowingiem odnoszącym się do samego funkcjonowania firmy i mającym ulepszyć w niej zachodzące procesy wewnętrzne. Co dzieje się jednak w przypadku, kiedy whistleblowing wybiega szeroko poza działania organizacji i dotyczy działań międzynarodowych, a nawet wojennych? W takich sytuacjach mówimy już o sygnaliście politycznym.

Zapisz się na darmowy webinar

17 lat temu Katharine Teresa Gun ujawniła nielegalne działania Centralnej komunikacji rządowej w Wielkiej Brytanii, gdzie pracowała jako tłumaczka. W 2003 roku Stany Zjednoczone oraz Wielka Brytania nawiązały współpracę, mającą na celu zwiększenie działalności rozpoznawczej w kwaterze głównej ONZ w Nowym Jorku. Umożliwiłoby to administracji USA przekonanie ONZ co do słuszności, a nawet konieczności, a co za tym idzie do autoryzacji wojny w Iraku. 31 stycznia Katharine Gun oraz jej współpracownicy otrzymali maila od amerykańskiego Szefa Celów Regionalnych Agencji Bezpieczeństwa Narodowego(Franka Kozy), zawierającego „prośbę” o „wgląd” w reakcje krajów na trwającą na temat wojny debatę. W szczególności chodziło o państwa takie jak: Chile, Pakistan, Gwinea, Kamerun i Bułgaria. Katharine Gun dostrzegła w mailu próbę dostania się do prywatnych informacji polityków, co mogło poskutkować np. szantażami. W dodatku według niej działanie Centralnej Komunikacji Rządowej nie byłoby zgodne z demokratycznymi zasadami ONZ.

Katharine Gun zdecydowała się na wydrukowanie maila oraz przekazanie go przyjaciółce zaprzyjaźnionej z dziennikarzami. Miesiąc później list został opublikowany w brytyjskiej gazecie „Observer”. Gun przyznała się do bycia odpowiedzialną za wyciek informacji i została aresztowana.

Jej zachowanie było jednak motywowane wcześniej wymienionymi cechami whistleblowingu. Gun zauważyła w mailu, że odgórne rozkazy od Franka Kozy były nadużyciem, kierownictwo nie zareagowało na bezpośrednie pytanie jednego z pracowników na temat rozkazów zawartych w mailu,  co najważniejsze – kierowała się przede wszystkim chęcią powstrzymania wojny z Irakiem. Zatem jej zamiary były szlachetne.

            Jednak informacje, które przedstawiła stawiały w bardzo złym świetle amerykański rząd. Wobec Katharine Gun wszczęto postępowanie, które trwało zdecydowanie dłużej niż powinno. Walka Katharine Gun została znakomicie ukazana w filmie „Brudna gra”, który dotyka również dalszych, niewspomnianych tutaj losów byłej tłumaczki.

Ten przypadek wyraźnie pokazuje, że sygnaliści nie byli na tamten czas odpowiednio chronieni prawnie. W dzisiejszych czasach przepisy dotyczące sygnalistów wciąż się rozrastają oraz polepszają, jednak można to określić powolnym procesem.

Warto tutaj zaznaczyć, że każda firma i tak będzie musiała wdrożyć wewnętrzne kanały whistleblowingowe do 17 grudnia 2021 roku w celu implementacji do polskiego porządku prawnego Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady UE 2019/1937 z 23 października 2019 r. w sprawie ochrony osób zgłaszających naruszenia prawa Unii (mniejsze firmy – od 50 do 249 pracowników – mają czas do 17 grudnia 2023). Pracodawcy będą musieli między innymi utworzyć wewnętrzne kanały zgłoszeń informacji dotyczących naruszeń prawa, we współpracy z podmiotami publicznymi oraz prywatnymi, ale w firmie musi również istnieć możliwość korzystania z kanałów zewnętrznych, w celu zgłaszania naruszeń prawa. Do organizacji muszą  zostać wdrożone procedury reagowania na zgłoszenia sygnalistów oraz udzielania im informacji zwrotnej (w terminie 3 miesięcy, albo w uzasadnionych przypadkach – 6 miesięcy).

Chociaż sam proces może wydawać się dosyć skomplikowany, to istnieje wielu ekspertów, zajmujących się działaniami whistleblowingowymi. Jednym z nich jest firma CHECKBOX, specjalizująca się m.in. właśnie w whistleblowingu.

biuro@checkbox.pl

Oczywiście najlepiej zawsze wypada firma, która zapewnia pracownikom odpowiednią swobodę wewnętrzną i możliwość zgłaszania nieprawidłowości w obrębie firmy. W interesie każdej organizacji powinien leżeć jej rozwój oraz komfort osób zatrudnionych. Zatem istotnym jest, by każda firma miała opracowany system whistleblowingu dla własnych korzyści oraz korzyści pracowników.